Florence Foster Jenkins kochała muzykę też życie. Nie bez wzajemności. Natura podarowała ją zmysłem i głosem, które nawet głuchego sprawiły do rozpaczy. Florence jednak potrzebowała śpiewem podbić świat natomiast w nieznanym wyrazie jej się to udało. Jako dziedziczka sporej gwiazdy i narzeczona St Clair Bayfielda – brytyjskiego aktora arystokraty posiadała atuty, przy jakich jej niedobór talentu ujawniał się nieistotną przeszkodą. Dzięki heroicznym staraniom ukochanego przedstawiało się jej zachodzić na Broadwayu i nagrywać płyty, oraz przede ludziom jeszcze zakładać w indywidualny dar. A jeżeli zapragnęła ukoronować swój triumf występem w znaczącym Carnagie Hall nawet Bayfield wszedł w obawę. Ale czegóż nie spełnia się dla ukochanej.