On jeden kontra Zło – samotny sprawiedliwy przeciw armii zbirów broniących bezprawia. Jego racją jest zemsta natomiast osoba, a stoją podstęp. Zapadłą mieścina, do której wystąpił, rządzą dwa rywalizujące gangi. Gra im się nie wchodzić sobie w linię, ale wystarczy mała iskra, by rozpętało się piekło… Iskrą ogłasza się on – obcy (Jean-Claude Van Damme), jaki tworzy osobne porachunki z niegościnnymi gospodarzami. Efekt? Mordercze starcie, od stanów którego chce, lub w pustynnym miasteczku zagości wreszcie porządek i sprawiedliwość, albo i beznadziejnie zagłębi się ono w cieniach bezprawia…