Stanley Hill natomiast jego żona zostają uderzeni w podziemnym garażu. Zaatakowana przez bandytów kobieta odchodzi na jego dłoniach. Policji nie powtarza się jednak ująć sprawców. Zrozpaczony mężczyzna postanawia wziąć propozycje w prywatne dłoni i z ulgą przyjaciół wymierzyć sprawiedliwość. Ogłasza się, że mordercy pracują dla mafijnego bossa, jaki liczy w kasie zarówno lokalnych funkcjonariuszy, kiedy również polityków.