George wraz ze naszą matką także ojcem kolegą, Buddy’m umieszcza się tymczasowo do budynku schorowanej babci Mercy na wzgórzach w Wirginii Zachodniej, aby przynosić jej radą w gorących dniach życia. Babcia ciągle istniała dla Georga kimś ważnym. Pouczała, wskazywała dobrą drogę, znała głęboko niż inni. Nic dziwnego, że chłopiec czuł się z nią bardzo blisko związany. Gdy wyraziło się, że krewna zachorowała i wyraźna się uciążliwa dla otoczenia chłopiec bardzo to zniósł. Przez pewien czas stała w szpitalu, lecz szybko zaprezentowało się, że grupie znów przyjdzie zamieszkać razem. Dla matki i przyjaciela Georga wiadomość przekazywała się zwiastować ciemne chmury, które zawisną się ponad ich rodziną.